W Tel Awiwie aktywiści co tydzień zbierają się na milczącym czuwaniu, by wyrazić sprzeciw wobec wojny w Strefie Gazy i upamiętnić dzieci zabite w izraelskich atakach. Reakcje osób przechodzących obok protestujących bywają szokujące, pokazując poziom indoktrynacji izraelskiego społeczeństwa. Zdjęcia zabitych dzieci mówią więcej niż tysiąc słów, konfrontując ludzi z prawdą o tym, co dzieje się w Palestynie. Niektórzy na tę prawdę potrafią zareagować wyłącznie gniewem, bo obnaża hipokryzję systemu, w którym zostali ukształtowani.