Ta historia mogła wydarzyć się w każdym domu. Trailer „Bez końca"

„To opowieść o byciu w stanie zawieszenia, niewiedzy i chęci poszukiwania prawdy - odkrycia tego, co się wydarzyło i dlaczego” - tak o „Bez końca” (Closure) mówi reżyser Michał Marczak. Po niezwykle ciepłym przyjęciu na festiwalu Sundance, gdzie film miał swoją światową premierę w dokumentalnym konkursie międzynarodowym, historia rodziny zaginionego Krzysztofa Dymińskiego jest pokazywana na całym świecie. Nieprzerwane poszukiwania syna, które prowadzi jego ojciec Daniel, pozwalają zobaczyć zupełnie inne oblicze tej sprawy niż nagłówki newsów medialnych. 

To głęboka, pełna napięcia i nadziei, refleksja nad jednym z najgłośniejszych zniknięć ostatnich lat. Film w kinach pojawi się  11 września a Against Gravity, dystrybutor filmu, właśnie podzielił się jego oficjalnym polskim trailerem.  

„Wstrząsająca opowieść o miłości i stracie” - Variety

Rodzice, nauczyciele ale też nastolatkowie powinni zobaczyć ten film. Z czułością i wnikliwością pokazuje świat rodziców, którzy nie wiedzą co się stało z ich dzieckiem. Michał Marczak oddał głos rodzinie zaginionego Krzysztofa Dymińskiego, skupiając się na ogromnej determinacji ojca Daniela w celu odnalezienia syna oraz radzeniu sobie z poczuciem straty, z którym mierzyła się matka chłopaka - Agnieszka. Po raz pierwszy znajdujemy się tak blisko rodziny, która trwa w zawieszeniu, szukając odpowiedzi. 

Ten intymny portret życia rodzinnego jest daleko od medialnych doniesień na temat sprawy Krzysztofa. Skupia się na fundamentalnych pytaniach o to, co rodzice wiedzą o własnych dzieciach i jak budować relacje, które pozwolą zapobiegać poczuciu niezrozumienia. „Pracując nad tym filmem byłem wzruszony, szczególnie że sam jestem ojcem i też dużo myślę o tym, jak wychować dzieci” - mówił Marczak w Studiu Festiwalowym MDAG. 

Kino dokumentalne w swojej najbardziej poruszającej formie 

W polskim zwiastunie filmu wybrzmiewa to, co sprawiło, że ta bardzo polska historia podbija festiwale na całym świecie. Wspaniałe zdjęcia połączone z doskonałym dźwiękiem, hipnotyzującymi scenami podwodnymi i szczerym, intymnym portretem bohaterów sprawiają, że przy okazji premiery na Sundance publiczność nie była w stanie uwierzyć, że to film dokumentalny. „Wszystko, co jest w tym filmie, jest prawdziwe, ale faktycznie ogląda się go trochę, jak film fabularny” - przyznaje reżyser. 

Już teraz wiadomo, że to jeden z najważniejszych polskich filmów dokumentalnych ostatnich lat, który został okrzyknięty arcydziełem przez zagraniczne media. „Bez końca” jest typowane jako jeden z głównych kandydatów do nominacji Oscarowej® w kategorii Najlepszy pełnometrażowy film dokumentalny. To jeden z tych filmów, które koniecznie trzeba zobaczyć na dużym ekranie i nie można go przegapić. Ogląda się go jak rasowy thriller, jak zauważa prasa. 

„Bez końca” Michała Marczaka w kinach już od 11 września w dystrybucji Against Gravity.