Jutro było wczoraj
Maryam uciekła z Iranu dekady temu i osiedliła się w Stanach Zjednoczonych, podczas gdy jej rodzice pozostali w Teheranie. Teraz, gdy się starzeją, a napięcia polityczne narastają, odczuwa niepokój. Namawia ich do zainstalowania kamer, by mogła utrzymywać z nimi bezpośredni kontakt na odległość. Maryam zdaje sobie sprawę, jak bardzo musieli być samotni przez te wszystkie lata. Rozmyśla o połowie życia spędzonej bez rodziców, o dorastaniu w Teheranie i o tym, dlaczego nigdy tam nie wróci. Gdy internet w Iranie zostaje odcięty, obrazy zamierają lub znikają, przerywając więź Maryam z ojczyzną. Przeszłość i teraźniejszość splatają się i zacierają. Poetycka i poruszająca opowieść o wygnaniu, pamięci oraz połączeniu z miejscami, do których nie można już powrócić. Można odwiedzić je jedynie w snach, dzięki technologii lub we wspomnieniach.